partnerzy projektu

  • Projekt jeszcze nie ma partnerów

Jak zapewne wiecie...albo i nie wiecie, moje wpisy na FB pokochało kilka tysięcy osób.

Felietony, z dnia codziennego męża artystki, wywołały furorę. Tak, trochę mnie to dziwi. Ale, wbrew wcześniejszym obawom, dokładnie KAŻDY mój artykuł, powoduje taki Wasz odzew, taki aplauz, że serce rośnie. I chęci do dalszego pisania też przybywa :)

Każdego dnia pojawiają się głosy, bym wydał książkę. Cóż, jeżeli tego właśnie chcecie - ok. Ale jeden warunek - skoro już skłoniliście mnie do jej wydania - wydajmy ją razem :) Sam nie dam rady. Finansowo, ale i mentalnie. Bez Was nic się nie uda. Potrzebuję wsparcia. I na równi z finansowym - psychicznego. Tak, sprawiliście, że uwierzyłem w tę książkę. W to, że dam Wam nieco radości. A za to będę Wam wdzięczny...bez względu na końcowy efekt tego projektu. 

Materiałów w chwili obecnej mam na 1/10 książki. Ale..przybywa praktycznie każdego dnia. Chciałbym, by docelowo liczyła ona przynajmniej 200 - 250 stron. Jak na debiut, wystarczy ;) Myślę, że spokojnie zdążę do końca zbiórki, szczególnie że wena łazi za mną jak wierny psiak. Dzięki Wam, moi drodzy :)

Planowany nakład - 1000 sztuk. Biorąc pod uwagę choćby to, że na jednej tylko z grup, na których się udzielam, jest prawie 200000 ludzi...myślę, że to rozsądna ilość. Najwyżej będę miał czym palić w zimę ;)

Postaram się uzupełniać informacje na bieżąco. Niedługo napiszę o wydawnictwie, na jakie się zdecyduję, będę także mówił Wam, na jakim etapie jest powstająca pisanina. 

Do zobaczenia, albo raczej do poczytania...wkrótce ;)

0 komentarzy

patroni projektu

  • MiTo art.café.books MiTo art.café.books

    Bardzo kibicuję i zachęcam do wsparcia tego projektu. Same lajki sprawy nie załatwią :) Piotr Seweryn Rosół, MiTo

Aktualizacje

  • Podziękowania

    Jestem niezmiernie wdzięczny za patronat MiTo art.café.books - dziękuję bardzo, w imieniu swoim i wszystkich, zainteresowanych projektem :)

  • Moi Drodzy

    Wsparcie, jak możecie przeczytać na stronie głównej portalu, jest całkowicie bezpieczne. Są dwie możliwości - albo nam się uda, albo nie ;) Jeśli się uda, każda osoba, która wesprze projekt, otrzyma egzemplarz książki. Więc można potraktować to jako swojego rodzaju przedpłatę. Jeśli zaś nie uda się zebrać funduszy, każdy darczyńca otrzyma zwrot swoich pieniędzy. Nikt tu nie traci, a możemy zyskać wszyscy. Poprosiłem dziś o patronat kilka instytucji. Miejmy nadzieję, że zechcą mnie wesprzeć.

Pokaż więcej

Pytania i odpowiedzi

zgłoś nadużycie

Dołącz do dyskusji