partnerzy projektu

  • Projekt jeszcze nie ma partnerów

Co ja tu robię?

Zbieram na wydanie książki. Książki z wierszami. Będzie się nazywać Udane związki. Poprzednia nazywała się Sam, tu piesku i nie musiałem na nią zbierać - wydali ją, bo dostała główną nagrodę w Konkursie im. Jacka Bierezina. To było prawie pięć lat temu. Przez ten czas uzbierało się całkiem sporo wierszy. Dokładnie 37. Dokładnie tyle, ile mam lat.

Co to za wiersze?

Na przykład takie:
https://opt-art.net/helikopter/12-2016/pawel-tomanek-cztery-wiersze/

I takie:
https://opt-art.net/helikopter/11-2015/pawel-tomanek-piec-wierszy/

I jeszcze takie:
http://fundacja-karpowicz.org/pawel-tomanek-wiersze-2/

Inne, niepublikowane, będę po trochę wrzucał w aktualizacjach zbiórki.

Kto mi to wyda?

Jestem po słowie z poznańskim Wydawnictwem WBPiCAK, które wydaje takie książki, że proszę siadać. Kto nie wierzy, niech zajrzy tutaj: http://wydawnictwo.wbp.poznan.pl/pl/c/Biblioteka-Poezji-Wspolczesnej/66

Na co pójdą pieniądze?

Na opracowanie graficzne, skład i druk. Moje honorarium zaczyna się dopiero powyżej docelowej kwoty zbiórki.

Dlaczego możesz chcieć mi pomóc?

Są trzy możliwości: pomagasz mi po znajomości, podobają Ci się moje wiersze albo po prostu jesteś dobrym człowiekiem i lubisz dobre uczynki.

Tak czy inaczej, dziękuję za uwagę i wsparcie.

0 komentarzy

patroni projektu

  • Projekt jeszcze nie ma patronów

Aktualizacje

  • Co robi język?

    Zdaje się, że broni
    wstępu, ale równie dobrze mógłby
    być piórem wiosła opartym na burcie
    nabierających wody ust.

    Tak to przynajmniej widzi obserwator
    z obrotowej wieżyczki w środku
    wiersza. Czemu tak, a nie inaczej –

    trudno powiedzieć. Bo po pierwsze, jej
    sypkie włosy, po drugie, zmrok,
    po trzecie, okulary. I ta mgiełka
    na okularach.

  • Pod prąd

    Tak robi ryba. A tak tata ryby.
    Jeśli nie odpowiadam, nie myśl sobie,
    że jestem niemy albo mnie tu nie ma.

    Nie jestem niemy. Byłem, ale już
    nie jestem. Grałem kiedyś na puzonie
    i harmonijce ustnej. Przed maturą

    połknąłem rybę. Tak to sobie tłumacz,
    że teraz mówię już tylko pod prąd.

  • Krety

    Topiłem się jako pięciolatek,
    siedmiolatek, dwunastolatek,
    ale nigdy z takim zapałem
    jak teraz. Który to teraz?

    V

    Na działce,
    wśród truskawek,
    z niepojętą pewnością,
    że to się liczy. Kret
    przekopał się od marchwi
    do pomidorów, lejemy
    wodę ze szlaucha w jeden
    koniec, czekając, kiedy
    wypłynie drugim.

    V

    Oczy nie kłamią, puchną i pączkują.
    Żarówka jak odwrócona
    róża, lecz widziana jakby już spod wody.

    Utonąć to był zawsze ten pierwszy,
    obronny odruch: ktoś cię trafił w głowę
    i cieknie? Trudno, wyśpij się do dna.

Pokaż więcej

Pytania i odpowiedzi

zgłoś nadużycie

Dołącz do dyskusji