partnerzy projektu

  • Projekt jeszcze nie ma partnerów

Milczenie satyra

Projekt Milczenie satyra jest autorskim zbiorem esejów młodego twórcy - Kamila Chachuły. Teksty te są połączeniem tradycji i awangard literackich, eksperymentem stylistycznym, a tym samym ewenementem, odmiennym od tego, co można nazwać standardem. Projekt przewiduje publikację cyklu krótkich utworów, powiązanych ze sobą jedynie tematem przewodnim i osobą autora. Każda z części owej serii będzie miała indywidualny projekt typograficzny, odpowiadający jej tematowi. Kompozycja oraz walory edytorskie odpowiadają współczesnym sposobom lektury. Można je czytać wygodnie na różnych nośnikach: w podróży, do porannej kawy albo tuż przed snem. Nie są to rozległe traktaty, a zwarte, choć gęste od trafnych uwag i spostrzeżeń, eseje.

Milczenie satyra przygotujemy w formie najnowocześniejszego ebooka: z przypisami w formie interaktywnej, aktualnymi i archiwalnymi zdjęciami miejsc, do których autor się odnosi oraz jego własnoręcznymi ilustracjami. Dzięki nowym technologiom edytorskim możemy przenieść się niemal fizycznie w świat opisywany przez Kamila, widzieć to, co on i przechadzać się po tych samych uliczkach choćby starego Lublina. Wszystko to czyni lekturę zbioru naprawdę niezwykłą.

 

Kamil Chachuła, czyli młody twórczy


Autor jest człowiekiem zaledwie dwudziestosześcioletnim, jednak nie przeszkadza mu to w zdobywaniu nad wyraz bogatych doświadczeń literackich. Zresztą, najlepiej sam niech o sobie opowie.

Świadom, iż mierzyć się muszę w tym wszechświecie z innymi, utalentowanymi oraz pracowitymi autorami, dzielę się z czytelnikami zjawiskami personalnymi, w moim mniemaniu urastającymi do rangi niezwykłych ekscytacji.

Moje teksty są – co winien jestem wyjaśnić – policzkiem skierowanym w stronę konserwatywnej w sposób podły, sztuczny, kulturze słowa pisanego. Nie zrywam z tradycją; dopuszczam się metamorfozy, wpisanej w ciąg życia, jakiegokolwiek życia. Życia człowieka, życia roślin, życia sztuki. Mierzę ostre razy w kark skostniałych dziejów intelektu, martwego, gnijącego, stojącego nierzadko w miejscu, przypominającego osowiały dąb bardziej niż żywą, kwitnącą, zwinne pnącze oplątujące martwe dusze wkoło. Nie zabijam, a wzmacniam. Upodabniam się do surrealistycznego, jambicznego rytmu poezji, wyciągając z pordzewiałych kajdan umysły swego młodego, poszukującego alternatywy, pokolenia. I tak, macie rację, jeśli myślicie sobie, że jestem egoistą. – Jestem egoistą.

 

Fundacja Przecinek - kim jesteśmy?

 

Projekt Milczenie satyra przygotowujemy w duecie: Fundacja "Przecinek" i autor zbioru Kamil Chachuła. W Fundacji „Przecinek” pomagamy autorom znaleźć finanse na publikację ich książek, a potem służymy radą na każdym etapie prac wydawniczych. Zatrudniamy sztab osób, które dzięki kompetencjom, skrupulatności i nieograniczonej kreatywności czynią książki przedmiotami niezwykłymi. Jednocześnie dbamy o przygotowanie tekstu na wysokim poziomie edytorskim.

Projekt Milczenie satyra dotyczy przygotowania ebooka na najwyższym poziomie technologicznego zaawansowania. Pieniądze ze zbiórki pozwolą nam na pokrycie kosztów:

  1. redakcji i korekty tekstu,
  2. opracowania graficznego i typograficznego,
  3. przygotowania ebooka (zbudowania aplikacji),
  4. dystrybucję książki (tj. umieszczenia jej na serwerze).

Jesteśmy niezwykle wdzięczni za każdą pomoc, dlatego nawet wpłacających niewielkie kwoty postanowiliśmy uhonorować gadżetami i prezentami. Wierzymy, że wśród Wspierających Kulturę znajdą się zapaleni czytelnicy, którzy - tak jak my - zechcą umożliwić szerokiemu gronu odbiorców zagłębienie się w świat Kamila i jego esejów. :) ;)

0 komentarzy

patroni projektu

  • Projekt jeszcze nie ma patronów

Aktualizacje

  • Media o nas

    Surrealistyczny rytm poezji, alternatywne teksty i egoistyczna wizja świata. Debiutujący pisarz zbiera środki na swoją publikację „Milczenie satyra” - tak dziennikarze Radia Centrum mówią o naszej zbiórce na antenie.

    Zachęcamy do wysłuchania całości wywiadu, jakiego udzieliliśmy Radiu Centrum. Link do audycji znajdziecie tutaj.

  • O co chodzi z tym satyrem?

    Tytuł naszego projektu dla niektórych brzmi pewnie enigmatycznie, dlatego postanowiliśmy uchylić rąbka tajemnicy i zaprezentować fragment dzieła, którego wydanie pragniemy sfinansować dzięki tej zbiórce. Poznajcie tytułowego satyra, a przynajmniej jedno z jego wielu oblicz...

     

     

    "Brodaty satyr cynicznie uśmiecha się, tonąc w pijanym blasku wielkości swego bóstwa. Tańcząca kreatura, jakby zwinny diabeł wślizguje się w członki leżących bezwładnie zwłok, odzierając je z jakiejkolwiek godności intelektualnej, po czym porywa ciała na drugą stronę, topiąc w tafli krwawoczerwonej, gęstej wody. Ów antyczny towarzysz tragicznego chłopczyka odzianego w bujny, kwietny wieniec na skroniach upaja się poczuciem wszelakiego upadku, porażki, zniewolenia tak, jak widział to w poniżonym obliczu rozdzieranego na strzępy idola, rozrzuconego pomiędzy złociście lśniącymi pąkami nikomu nieznanych roślin. Mówił niewyraźnie, używając osobliwego języka na pograniczu nietrzeźwej liryki oraz impulsywnie wyrzucanych z siebie bluzgów: ta kudłata kreatura posiadała w sobie pewną magiczną aurę jednoczesnego urzekania tym, co otrzymał w darze od umierającego bożka i odstraszania zwykłych ludzi podążających w życiu drogą prawości oraz racjonalizmu. – Tak, mam w sobie krztę satyra, ponieważ tak jak satyr jestem cieniem pewnej idei. Odłamkiem adamowego żebra. Pękniętą czaszką trackiego wygnańca. - Poszukuję odpowiedniej formy poza formą słów, przez którą wyrażę niesamowitą ekstazę mną poruszającą, prowokującą do wypowiadania istotnych treści. Takich, jakich nie oczekują ludzie, a takich, jakie nasycą egoizm, indywidualizm i poczucie nadzwyczajności.

     

    W sylwetce dionizyjskiego towarzysza odnajduję w zasadzie całość artystycznej kreacji, jaką wypracowali w sobie pisarze, zwłaszcza ci romantyczni, chociaż bliżej modernistom do tej ekspresjonistycznej postaci aniżeli dziewiętnastowiecznym szlifierzom estetyki. Gdyby w satyrze dopatrywać się uosobienia brzydoty, zgarbienia, amoralności czy też wszelkiej niedoskonałości, to cała epoka romantyzmu, szczególnie niemieckiego, może przezeń być zobrazowana; przecież J.W. Goethe, który w rozmowie z Eckermannem napomknął znacząco, że klasycyzm wiąże z tym, co zdrowe a nowy wówczas nurt z tym, co skrzywione popełnił w 1773 roku mało znany dramat pod tytułem „Satyr”. Co znamienne, był to też jeden z licznych (obok „Fausta” czy „Epigramów weneckich”) pretekstów do krytyki chrześcijaństwa pod płaszczykiem ukazania walki namiętności, pojedynku pogaństwa z chrystusową religią ukazany w scenie, w której jednym z obrazoburczych zadań antycznego demona jest wrzucenie do rzeki pustelniczego krucyfiksu. Dla Nietzschego zaś Goethe stanowił prototyp nadczłowieka, a wiara, jaką krzewił – wiara w ideały klasyczne, greckie, szlachetne – została przez niemieckiego myśliciela ochrzczona mianem Dionizosa. Sam Nietzsche odrzucił wszelką świętość na rzecz tożsamości jarmarcznego błazna, co nawiązuje do platońskiego Alcybiadesa z „Uczty”, tymi słowami tytułującego Sokratesa — najszkaradniejszego z inteligentnych satyrów. Sekretny, wręcz onanistyczny podziw Friedricha Nietzschego wobec Sokratesa prześwituje już w “Jutrzence” – pozytywnej krytyce sokratejskich doktryn, triumf przeżywa zaś na kartach “Wiedzy Radosnej”: "Podziwiam odwagę oraz mądrość Sokratesa we wszystkim, co powiedział, co uczynił i czego nie powiedział". Z kolei w “Narodzinach tragedii” autor pisze tak: "[Sokrates] wiedział, co robi: pragnął śmierci. Była dlań doskonałą okazją, by pokazać do jakiego stopnia przezwyciężył strach i wszelką słabość ludzką oraz jak wielką misją obarczyli go bogowie. […] Namiętności zostały zwyciężone; duch zapanował nad życiem i wybrał śmierć. Wszystkie systemy moralne starożytności próbują zrozumieć oraz pojąć znaczenie tegoż wzniosłego aktu. Sokrates zwyciężający lęk przed śmiercią jest ostatnim modelem mędrca, […] zwyciężającego instynkty mądrością". Ów pederasta Sokrates zdawał się być tak niemieckiemu myślicielowi bliski, iż ten niejako zmagał się z naleciałościami antycznego echa, odbijającego się o twardy głaz germańskiej dumy Nietzschego. Obsesyjna fascynacja ograniczała się przy tym do ucieleśniania przez Sokratesa pewnych filozoficznych idei – tak, jak ujmował to Platon w dialogach. Sokrates jako – mówię to z tego całą świadomością – “punkt zwrotny” w dziejach jest też znaczącym uosobieniem najważniejszych, nietzscheańskich ideałów, w tym najistotniejszego: pełnego pasji człowieka mogącego kontrolować namiętności. Podobnie, jak w przypadku Johanna Wolfganga Goethego, Friedrich Nietzsche odnajduje jednostkę, która charakterowi swemu nadaje styl [“Wiedza Radosna”] i dąży ku całkowitości [“Zmierzch Bożyszcz”] – człowiek taki żyje najczęściej u progu czegoś, co filozof zwykł zwać d e k a d e n c j ą; dokonuje – jednostka ta – aktu autokreacji oraz integracji na skraju destrukcji i dezintegracji. Czyżby więc Sokrates był pierwszym i ostatnim, autentycznym satyrem intelektu, abstrahując od pewnych ról, jakie nakładali na siebie niczym maski późniejsi demiurgowie sztuki?"

Pokaż więcej

Pytania i odpowiedzi

  • A jeśli kwota przewyższy 100%?

    No cóż... Jeśli uda nam się zebrać potrzebną kwotę przed końcem, nadal możliwe będą wpłaty. To dla nas możliwość dodatkowej inwestycji w realizację projektu. Już zacieramy ręce na myśl o wszystkich pomysłach, jakie moglibyśmy dzięki tym pieniądzom urzeczywistnić. Może jakiś dodatek do ebooka....? Wszystko w Twoich rękach!

  • Kiedy otrzymam prezent?

    Tuż po zakończeniu zbiórki prześlemy wszystkim wspierającym indywidualne podziękowania. W wiadomości zwrotnej poprosimy również o podanie adresu, na który prześlemy prezent (oczywiście, jeśli wybrany przez Ciebie prezent ma formę materialną :) ). Dołożymy wszelkich starań, żeby podarki dotarły w ręce ofiarodawców nie później niż na 60 dni od zakończenia zbiórki.

  • Gdzie można kupić "Milczenie"?

    Jeśli tylko zbiórka zakończy się sukcesem, wyślemy do Ciebie prezent w postaci ebooka (lub ebooka i dodatkowego prezentu). Dla wszystkich, którzy wzięli udział w zbiórce i chcieliby przeczytać cykl esejów "Milczenie satyra", mamy dobrą wiadomość. :) Regularna sprzedaż będzie się odbywała za pośrednictwem strony internetowej Fundacji Przecinek, czyli pod adresem www.przecinek.org. Każdy sprzedany w ten sposób ebook stanie się cegiełką umożliwiającą dalsze funkcjonowanie Przecinka, a więc powstanie kolejnych książek!

  • "Milczenie satyra" jako ebook?

    Tak, zdecydowaliśmy, że cykl ukaże się w wersji elektronicznej, chcąc oddać za pomocą formy niezwykły charakter tekstu. Interaktywne elementy, ilustracje, mapa dołączona do tekstu - mamy nadzieję, że wszystko to ułatwi i uprzyjemni Ci lekturę, a możliwość czytania na różnych urządzaniach sprawi, że nie rozstaniesz się z esejami aż do ostatniej strony. :)

zgłoś nadużycie

Dołącz do dyskusji