partnerzy projektu

  • Projekt jeszcze nie ma partnerów

"Mężczyzna" - wystawa fotografii Herberta Orlikowskiego Galeria WZ Warszawa, listopad 2013

Czuję potrzebę fotografowania zwykłych ludzi, których mijam na ulicy. Lubię przyglądać się im i robić im zdjęcia po to, aby inni za moim pośrednictwem mogli ich oglądać. Jestem pewien, że to zbliża ludzi do siebie i pozwala im zauważyć, że każdy jest kimś wyjątkowym, pięknym i jedynym w swoim rodzaju.
Pokazuję portrety polskiego, prawdziwego mężczyzny,w nieokreślonym wieku, stanie społecznym, zainteresowaniach, zawodzie, wykształceniu. Tacy jesteśmy - dalecy od medialnych, korporacyjnych, ogólnie przyjętych wyobrażeń.
W wielkiej fali tak zwanego "postępu" i korporacji zalewających nas tysiącem super zaprojektowanych i błyszczących wszystkosamorobiących przedmiotów i "niezbędnych" gadżetów, warto, w ramach złapania oddechu, wrócić do rzeczy istotniejszych, podstawowych uczuć, czystych i pierwotnych emocji - wrócić do nas samych.
Zależy mi, abyś stanął lub stanęła przez chwilę przed jednym z portretów i spojrzał/ła w oczy "papierowego" zwykłego - niezwykłego mężczyzny i zastanowił/ła się, co wokół Ciebie jest prawdziwe, a co tylko iluzją, którą wciskają Ci firmy reklamowe i media. To są twarze prawdziwych mężczyzn - bez retuszu, bez maski, z mapami życia wyrysowanymi fakturą twarzy. Zgodzili się odsłonić swoje twarze w środku wielkiego miasta i to czyni ich wyjątkowymi i godnymi uwagi. Stoją teraz przed Tobą patrząc Ci w oczy, robiąc tym samym pierwszy krok ku integracji. Dzisiaj normą jest zakładanie przed wyjściem z domu, poza ubraniem, szczelnej maski, która pozwala poczuć się bezpiecznie. Chcemy się wyróżnić w tłumie, ale i być w tym tłumie, być akceptowanym, mieścić się w przyjętych normach, unikać ocen i porównań, upodabniać się. Chcemy być usłyszani, ale boimi się krzyczeć. Chcemy być zauważeni, ale nie chcemy się odróżniać. Nie poświęcamy uwagi drugiemu człowiekowi i tracimy samych siebie. Wszyscy jesteśmy wyjątkowi, niezwykli, potrzebujemy miłości, a co najważniejsze potrafimy się nią dzielić. Wystarczy, że na chwilę się zatrzymacie się i spojrzycie sobie w oczy!!!

Zebrane fundusze przeznaczymy w całości na wydruk prac i przygotowanie wystawy oraz wydawnictw okolicznościowych.

0 komentarzy

patroni projektu

  • Krzysztof Żwirblis Krzysztof Żwirblis

    Popieram projekt Herberta Orlikowskiego, ze względu na jego uniwersalne humanistyczne wartości. Jego modele stają się znakiem współczesnego mężczyzny, nie idealizowanego, nie tego, którym powinien być według komercyjnie zorientowanych mediów. Herbertowi udało się nawiązać intensywny kontakt ze swoimi modelami, który podkreśla hiperrealizm zdjęć. Nie można przejść obojętnie obok tych prac, gdyż wybrana technika przekształca twarze portretowanych w sposób początkowo niejasny i drażniący dla odbiorcy. Umożliwia też podróż naszej wyobraźni do osobowości, które kryją się za czarnobiałymi odbiciami.

Aktualizacje

  • Autor nie dodał jeszcze żadnych aktualizacji

Pytania i odpowiedzi

zgłoś nadużycie

Dołącz do dyskusji