partnerzy projektu

  • Projekt jeszcze nie ma partnerów

Debiutancki utwór prozatorski Joanny Dziwak to rodzaj rodzimego uncreative writing (modny termin zaproponowany przez Kennetha Goldsmitha). To rodzaj pisarstwa programowo nieoryginalnego, nie silącego się wykreowanie czegoś nowego, pochwała plagiaryzmu, kopiowania wynikająca ze świadomości skomplikowania pojęć takich jak oryginalność, kreatywność, prawa autorskie w epoce cyfrowej. Czytelnik bez trudu rozpozna u Dziwak modne ostatnio w polskiej literaturze poetyki Masłowsiej (tej z Kotów), krótkie formy Bargielskiej, poetykę wpisów w social media. Remiks tego wszystkiego co modne, aktualne, podsłuchane, przeczytane, zmemowane, zlinkowane, zlajkowane, zhejtowane w sieci. Daleko tu jednak od postmodernistycznego wyczerpania i rezygnacji. Innowacyjność oraz wywrotowość konceptualnej i potencjalnej literatury Dziwak kryje się w tym wszystkim co może być zarzutem właśnie o kopię, wykorzystanie gotowego, niekreatywność, plagiaryzm, podsłuchanie. Dlatego w tej formie prozatorskiej, wszystko jest możliwe, zaczyna się i jest porzucane, trzy razy całkowicie zmienia się bohater (Janusz L.L., Pablo Koleją, Arkadiusz Pszczoła) i jego otoczenie, a także jego obsesje. Literatura epoki disu i hejtu, uncreative writing, literacki gotowiec.

Pieniądze ze zbiórki przeznaczone zostaną na druk książki.

 

Od autorki:

Ta proza nie jest kolejnym manifestem żadnego pokolenia. Nie jest też ekshibicjonistycznym pamiętnikiem, dziennikiem i prawdopodobnie nie porusza najważniejszych, społecznych problemów. Jest za to efektem podglądania i podsłuchiwania. Podglądam i podsłuchuję to, o czym nie pisze się pogrubioną czcionką i z wyłączonym Caps Lockiem.

Fragment książki:

Czy często czujesz się jak reprezentacja Polski w piłce nożnej: wszystko wskazuje, że tym razem na pewno ci się uda, a ty przegrywasz na własnym boisku? Czy w dzieciństwie pod choinką znajdowałeś zawsze nie ten prezent, na który najbardziej czekałeś? Czy jako mała dziewczynka przeżyłaś rozczarowanie zdejmując spodnie lalce Ken? Czy to doświadczenie powtarzało się później wielokrotnie w twoim dorosłym życiu? Czy kontrola biletów w komunikacji miejskiej następuje zawsze w ten dzień, kiedy akurat nie kupiłeś biletu, bo wszystkie drobne w porywie wielkoduszności i chęci bycia choć trochę jak Angelina Jolie, Brad Pitt i Anna Dymna w jednym, oddałeś żebrzącemu żulowi? Czy ów żul spojrzał na ciebie z subtelnym wyrzutem, ponieważ w głębi serca liczył na wyższy datek? Czy gryziony wyrzutami sumienia zwolniłeś kroku, spóźniając się w rezultacie na autobus?
Czy od najmłodszych lat miałeś pecha w grach planszowych, zawsze wyrzucając kostkami najmniej korzystną sumę oczek? Czy inne dzieci ceniły cię głównie za to, że swoim nieudacznictwem poprawiałeś im samopoczucie? Czy twoje nieudacznictwo z każdym rokiem pogłębiało się, stając się z czasem twoim znakiem rozpoznawczym? Czy czujesz, że mógłbyś być raczej jak reprezentacja Niemiec niż reprezentacja Polski, ale przeszkadzają ci w tym bliżej nieokreślone i nienazwane okoliczności? Czy obwiniasz za to układ planet? Toksycznych rodziców? Zaburzenia hormonalne? Premiera swojego kraju?
Czy wyczuwasz ironię, gdy w dniu urodzin znajomi życzą ci spełnienia marzeń? Czy zdajesz sobie doskonale sprawę, że twoje marzenia spełnią się raczej komuś innemu; komuś, kto być może obiektywnie mniej zasługuje na twoje marzenia od ciebie, ale za to ma trochę więcej szczęścia w grach losowych? Czy często masz ochotę zamknąć się w piwnicy i tam pozostać? Jaki element pozostawania w piwnicy najbardziej cię kręci? Nic ci tam nie grozi? Nie może być gorzej? Myszy i przetwory na zimę?
Czy interesują się tobą i pragną wchodzić z tobą w interakcje głównie osoby o poglądach prawicowych, mimo że jawnie nie cierpisz osób o poglądach prawicowych? Czy, gardząc sobą, próbujesz czasem znaleźć wspólny język z osobami o poglądach prawicowych, co kończy się jeszcze większym fiaskiem? Czy, gardząc sobą, rezygnujesz ze znalezienia wspólnego języka z kimkolwiek? Czy często rozważasz kwestię istnienia życia na innych planetach? Czy twoim ulubionym bohaterem filmowym jest E.T.? Czy wiesz, co twój ulubiony bohater filmowy mówi o tobie?
Czy często czujesz, że ktoś inny wyjada wisienki z tortu, ktoś inny zjada sam tort, a tobie pozostają same okruszki? Czy czujesz jak tandetna jest ta metafora? Czy nie potrafisz zaprzeczyć jej słuszności? Czy pracę twoich marzeń dostają wszyscy inni tylko nie ty? Czy chłopcy / dziewczyny twoich marzeń są już zajęci / homoseksualni / niedostępni na różne inne sposoby? Czy kraje, w których chciałbyś żyć, są już zamieszkane przez miliony innych, tylko nie przez ciebie? Czy jako jedyny nie pojmujesz fenomenu „Angry Birds”? Czy wchodząc na facebooka masz to nieodparte wrażenie, że kilkuset twoich znajomych wiedzie życie o wiele bardziej interesujące niż twoje własne? Czy daje się to zmierzyć ilością lajków? Czy i jak bardzo cię to nie obchodzi?
Czy twoje wieczorne modlitwy w dzieciństwie nie docierały dalej niż do obrazka, w kierunku którego zwracałeś się z przekonaniem, że na pewno przetransportuje je gdzieś dalej? Czy Jezus na tym obrazku miał wyraz twarzy mało inteligentny i niewzruszony? Czy już wówczas dawał ci do zrozumienia, że nie jest tobą zainteresowany? Czy wysyłał sprzeczne sygnały? Kiedy i jak bardzo za późno zrozumiałeś, że nic z tego nie będzie? Czy – jeśli jesteś kobietą – miało to wpływ na twoje późniejsze relacje z mężczyznami?
Czy jesteś w stanie odpowiedzieć na powyższe pytania prawidłowo? Czy – jeśli odpowiedziałeś na większość pytań twierdząco – nie uważasz, że powinieneś zmienić coś w swoim życiu, a najlepiej siebie? Czy nie lepiej byłoby wówczas pożegnać się, a następnie powrócić (tzw. długo oczekiwany come back) w bardziej korzystnej inkarnacji? Czy nie czujesz, że ktoś inny odpowiedziałby na powyższe pytania lepiej od ciebie? Za ciebie?

0 komentarzy

patroni projektu

  • Projekt jeszcze nie ma patronów

Aktualizacje

  • Autor nie dodał jeszcze żadnych aktualizacji

Pytania i odpowiedzi

zgłoś nadużycie

Dołącz do dyskusji