partnerzy projektu

  • Projekt jeszcze nie ma partnerów

"Rdza i Woda" to zbiór 60. wierszy, który układa się w poetycką opowieść o życiu w rodzinie. Teksty opowiadają o miłości, bliskości, ale też samotności i goryczy. Nadzieja, radość, ale też rozczarowanie są naturalną częścią naszego doświadczenia.
Wcześniej wiersze publikowałem sporadycznie, w czasopismach. Tomik będzie moim poetyckim książkowym debiutem.
Późny to debiut, ale przecież na to co dobre nigdy nie jest za późno.

Fundusze zostaną przeznaczone druk, opłatę wysyłki egzemplarzy - prezentów oraz prowizję strony wspieramkulture.pl

Trzy wiersze na zachętę:

Dotknijmy plam na ścianach sypialni

Dotknijmy plam na ścianach sypialni
Może w nich nadzieje nasze jeszcze stygną
albo oddechy, które zamiast słowa
chciały coś wyznać
Musi się przecież gdzieś skrywać materia
która wygasłym chwilom była świadkiem
Przecież nie przepadła

Spójrzmy uważnie. Może zobaczymy
dni przykre, które ciągnęły się długo
a których noc nawet wymazać nie mogła
Albo poranki, gdy patrząc przez okno
liczyliśmy w kałużach utopione słońca

Patrzmy jak dzieci, które w nagim kiju
potrafią zobaczyć coś więcej niż szczotkę
Plam nie lekceważmy. Może świecić będą
gdy najprostszą drogę do domu zgubimy

 

Listy są jak fotografie...

Listy są jak fotografie
Przechowujemy w nich nastroje
takie kolory już nieco wyblakłe
Łzy nigdy nie dość suche
już jednak nie pieką
Marzenia, którym przecież
dawno zgasła świeczka

Listy są to szafy
którym brak zawiasów
Zegary, które zepsuł
brak poczucia czasu

 

O. powraca do domu

Ostatni tramwaj ślizga się po szynach
jeszcze huczą w głowie gęste rytmy miasta
Trzeba pozbierać twarzy płynny kontur
w tej brudnej szybie jak w ściemniałym lustrze

W taką godzinę starzy marynarze
szepcą modlitwę jak zaklęcia dawne:
żeby żony nasze
pachniały słowem dobrym
jak świerkiem pachnie dom na święta
żeby guzików różańca palce się nie bały
żebyśmy wiatry mieli sprzyjające

Opada głowa na chłodne ramiona
zgarbiony O. powraca do domu
w oczach gaśnie chytrość – wyćwiczona cnota

I wreszcie widzi, że przy stole siedzi
że płoną świece, pachnie barszcz w talerzach
a chuda ręka głaszcze lniany obrus
biały spokój domu

 

 

 

 

0 komentarzy

patroni projektu

  • Projekt jeszcze nie ma patronów

Aktualizacje

  • Autor nie dodał jeszcze żadnych aktualizacji

Pytania i odpowiedzi

zgłoś nadużycie

Dołącz do dyskusji