partnerzy projektu

  • Projekt jeszcze nie ma partnerów

CZY WARTO?
Utrwalać małe historie? My mówimy – warto.
Książka, którą chcemy wydać też jest tego warta. Nie z premedytacji powstała, lecz z afektu i przymusu. Po prostu trzeba było ją napisać i zobrazować.

CO WYRÓŻNIA NASZ PROJEKT ?
Na planie pierwszym są zmysły.
Hmm…, dlaczego zmysły, dlaczego właśnie im pozwoliliśmy rzeźbić myśli? I czy taki punkt wyjścia nie jest ośmieszający? Może tak. Ale jako artyści (proszę bez szyderstw) mamy ochotę dołożyć własne spojrzenie do Biblioteki. I to bez oglądania się na, łatwo dostępną, wiedzę z drugiej ręki.. Dać, a nie tylko mieszać.

Zatem cudze przekazy (od Herodota po Wikipedię) odsunęliśmy na bok. Pewnie, coś się tam czytało, coś się wie, lecz skrawki erudycji traktujemy jako drogowskazy, a nie wehikuły.

KOGO ZAINTERESUJE?
Faktografów i faktofagów raczej nie. Choć przecież „Post(a) Romana” ułożona jest z twardej rzeczywistości. Ale chodzi o format. - ta rzeczywistość ma prywatny wymiar. A że przeleci przez sito „Wielkiej Historii Rumunii”, że Akademie się nią nie pożywią… Nie szkodzi. Nie o to chodzi.

AUTORZY:

poeta, Bogusław Bujała www.boguslawbujala.art.pl

fotograf, Maciej Rawluk www.rawluk.pl

projektantka i Dobry Duch, Tamara Rawluk

 

Stan zaawansowania projektu

Gotowe:

- teksty

- fotografie

- projekt graficzny książki

Do zrobienia:

- skład

- druk

0 komentarzy

patroni projektu

  • Narodowe Centrum Kultury Narodowe Centrum Kultury

    Narodowe Centrum Kultury przyznaje patronat nad projektem na portalu wspieramkulture.pl. Przyznanie patronatu przez Narodowe Centrum Kultury na portalu wspieramkulture.pl nie jest równoznaczne z przyznaniem patronatu honorowego Narodowego Centrum Kultury i nie upoważnia do używania logotypu instytucji w ramach promocji przedsięwzięcia. Patronat przyznany na portalu wspieramkulture.pl obejmuje jedynie zbiórkę pieniędzy prowadzoną na tymże portalu. Prośby o patronat honorowy należy kierować za pomocą formularza znajdującego się na stronie Narodowego Centrum Kultury: http://www.nck.pl/rejestracja.html.

  • Fundacja Patrimonium Europae Fundacja Patrimonium Europae

    Książka fotografika Macieja Rawluka i poety Bogusława Bujały nie jest kolejną przeciętną pozycją, jakich wiele na naszym rynku wydawniczym. "Post(a) Romana" to niezwykłe połączenie sztuki słowa oraz obrazu - poetyckie opowieści i intrygujące fotografie zainspirowane podróżą po bezdrożach i prowincjonalnych regionach Rumunii. Zachęcamy Państwa do wsparcia tego niebanalnego projektu!

Aktualizacje

  • Pan Jan

    Jak to jest możliwe by ktoś trafił do nieba jeszcze za życia?
    Jest tam noga Pana Jana, o którym pisze Bogusław Bujała w jednym z tekstów w Post(a) Romana.
    Dziś do galerii dodałem jedno zdjęcie poświęcone temu spotkaniu.
    - Mój ojciec był Rumunem, matka Ukrainką, a żonę mam Polkę.
    Tak nas przywitał, siedząc przy drodze, którą szliśmy.

  • Dwie nowe fotografie

    Dodane dwa nowe zdjęcia w galerii. Są to oczywiście fotografie z projektu Post(a) Romana.

  • Jeden z tekstów z książki

    Język

    Są chwile, kiedy to czym prawie oddychasz – język ojczysty - może zaskoczyć. Na przykład słowa „Kocham cię”. Powiedział to wyglądający na Araba pracownik stacji benzynowej. Bez żadnej gry wstępnej. Mało tego - zaczął wpatrywać się w moje nagle powiększone oczy i najwyraźniej oczekiwał akceptacji.

    Stacja położona była wysoko w górach gdzie włoski, francuski, germański i słoweński wytraciły swój impet i ludność używała retoromańskiego – językowej piany, powstałej na obrzeżach tamtych.

    Pochwaliłem akcent, nie próbując wdawać się w treść. Arab dodał „Polska dziecinka jes bella. Kocham cię”. Tak tak, wiem, że polskie dziewczyny są piękne.

    Ale w Rumunii kiedyś kompletnie zabłądziliśmy w lesie. Była noc, szlak oznaczony kolorem czarnym. Wyświetlacze komórek oszczędzaliśmy na wypadek wdepnięcia w niedźwiedzia. W Rumunii żyje 5000 niedźwiedzi. W wąwozie Bucegi – powiedział nam Onet -jeden z nich poturbował turystę.

    Po kilku kilometrach, w obcym kraju, w lesie, z soboty na niedzielę, o porze, w której większość śpi, albo wraca pijana z dyskoteki – i nawet gdybyś znał ich język nie mógłbyś się dogadać – spotkaliśmy dwóch robotników. Udzielili nam informacji. Po polsku.

    Pies, który w pierwszej wiosce wskoczył na płot i stamtąd nas obserwował nie wydał się dziwniejszy.

Pokaż więcej

Pytania i odpowiedzi

zgłoś nadużycie

Dołącz do dyskusji